czwartek, 6 września 2012

Nie wiem co powiedzieć..

Wybaczcie, na początek muszę się wygadać, chociaż nie wiem co powiedzieć...
Już tak mam, że przejawy ludzkiej bezduszności, braku empatii, hamstwa, bezczelności i arogancji obezwładniają mnie. Spotykając się z czymś takim dostaję stuporu i nie potrafię reagować natychmiast, lub reaguję w sposób, wg. mnie,  nieodpowiedni do sytuacji. Myśli, słowa i reakcje, przychodzą później.
Przeczytałam wczoraj wypowiedź Krowina Mikke (celowo nie użyłam słowa "pana" Korwina Mikke) na temat niepełnosprawnych sportowców. Generalnie wypowiedź dotyczy ludzi niepełnosprawnych i ich miejsca w społeczeństwie. I nie wiem, co mam powiedzieć, zadaję sobie retoryczne pytania jak można....
jak można być tak bezdusznym. Jakim człowiekiem (czy na pewno człowiek to właściwe określenie?) trzeba być, by mieć takie poglądy i taką wizję świata. Jakim prawem odmawia miejsca w społeczeństwie innym ludziom, którzy wcale nie są gorsi od nas pełnosprawnych. Dotknęło mnie to do żywego. Zastanawiam się, czy gdyby ktoś z członków jego rodziny został niepełnosprawny, lub urodziłoby mu się niepełnosprawne dziecko, to co, zrzuciłby je ze skały jak Spartanie? I tu mam dylemat moralny, bo moje emocje życzą mu doświadczenia niepełnosprawności, a rozum mówi, że nawet najgorszemu wrogowi nie można tego życzyć.
Zdaję sobie sprawę, że moja dezaprobata niczego nie zmieni, ale nawet "kropla drąży skałę" i w ramach mojej osobistej niezgody, od dzisiaj przestaję być wierną czytelniczką "Angory", w której Korwin Mikke publikuje swoje felietony.

Zapytacie, dlaczego tak mnie to zabolało? No cóż, Korwin Mikke odmawia miejsca w społeczeństwie również mojemu dziecku, które jest mądre, odpowiedzialne, wykształcone (na poziomie uczelni wyższej), pracuje i nie jest ciężarem dla społeczeństwa. Jest jednak niepełnosprawne - głuche. A może jednak ja, matka niepełnosprawnego dziecka mam moralne prawo, by przynajmniej zastanawiać się nad tym, czy gdyby jego dziecko lub wnuk był niepełnosprawny, czy też z taką bezwzglądnością, głosiłby swoje poglądy?

Wybaczcie proszę te  osobiste emocje, ale to strasznie boli :(


Obiecałam pokazać spinkę z fryzurą - proszę bardzo :)



A tutaj, kudłaty kurczaczek.

17 komentarzy:

  1. Tak, bardzo trudno uodpornić się na słowa takich kretynów jak Korwin. Pozostaje nadzieja, że jeszcze go los ukarze ciężko. najlepiej jakąś wredna choroba, bo głupotą już doświadczył.
    Zapinka we fryzurze jeszcze piękniejsza, a kurczaczek zabawny :))))Nie łam się, masz wspaniałe dziecko i to jest najważniejsze:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jesteś w celności swoich sposttrzeżeń:)) Masz rację, głupotą już został ukarany:)) Dziecko? jasne, jest moją dumą i chlubą.

      Usuń
  2. Napisałam o tym samym!Nie mogę zrozumieć takich poglądów!;(
    A spinka cudna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, własnie czytałam, co napisałaś i komentarze również. Miło, że nie wszyscy wyznają ideologię kretyna:)

      Usuń
  3. Spinka do włosów jest piękna!! kurczak przezabawny. A co do pozostałej treści zgadzam sie z toba w pełni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uznanie, a kurczak rzeczywiście jest świetny. Chodzi to to po ogrodzie i śmieszy wwszystkich. Jest jeszcze równie poczochrana panienka do towarzystwa:))

      Usuń
  4. Ile takich Korwinow mamy? Smie twierdzic, ze DUZO! I jak mawia jedna z naszych siostr: i najdluzsza zmija zawsze ma swoj koniec!
    Serdecznosci
    Judith

    Piekne Twoje prace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niesamowite, z jak daleka odezwałaś się do mnie, dziękuję za dobre słowa.
      POzdrawiam .

      Usuń
  5. Uczyłam dwóch wspaniałych chłopców (braci) na wózkach inwalidzkich; niestety - choroba zmogła ich w wieku 16 lat. Oni nauczyli mnie patrzeć na świat sercem, a nie tylko umysłem, który jakże często jest bardziej niepełnosprawny od ich niepełnosprawności w najgorszym stadium choroby. Niejeden powinien u nich brać lekcje pokory.

    Też słyszeli podobne komentarze od ludzi, którym wydawało się, że są doskonali. Gdy ich rodzice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. /dokończenie/

      ... gdy ich rodzice cierpieli z tego powodu zawsze mówili - "nie martwcie się, oni innym językiem gadają, bo są z innego świata"

      Usuń
    2. Fajne słowa, dziękuję. Na razie tylko tyle potrafię sklecić, uciekły mi wszystkie myśli:(

      Usuń
  6. Witaj, Elfi.

    Cieszę się , że zainteresowałaś się moim blogiem. Zalogowałerm sie jako członek i obserwator.
    A jesli chodzi o Mikkego - dureń. Nie życze nikomu nic złego, ale wiem, że słowa, i te dobre i te złe, powracaja do tego, co je wypowiedział. Wiem też, że odpowiada sie za nie jeszcze za ziemskiej egzystencji!!!

    Pozdrowienia (piękna spinka!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wojtku za wsparcie i witam u mnie.

      Usuń
  7. Żeby głupota miała skrzydła, to doleciała by do gwiazd. nie tak dawno na porodówce usłyszałam od odwiedzającego, u którego urodziło się pierwsze dziecko, w stronę młodej matki z chorym noworodkiem: "Badania prenatalne robić trzeba było, a nie płodzić kalek, wieśniaczko zacofana". Myślałam, że zabiję go gołymi rękami. Ale leżałam pod kroplówką po cesarce i mogłam tylko wylać na niego całe morze swojego obrzydzenia. Mój tato mówił kiedyś na takich: "Są bohaterami, póki smażony kogut w tyłek nie dziobnie". Pewnie i ten też jest takim słomianym bohaterem. Gardzę takimi. A ty możesz być tylko dumna ze swojego dziecka, to szczęście w nieszczęściu, wielkie zwycięstwo nad złośliwością losu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie, że jestem dumna i to jeszcze jak!

    OdpowiedzUsuń
  9. jest czerwiec 2013..czytam sobie Twojego bloga..wracam do Twoich początków...jest tyle w Twoim blogu wrażliwości jak chyba w Tobie samej:)
    Pozdrawiam po prostu serdecznie

    Dzieci niepełnosprawne tyle nam pokazują, uczą!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właściwie co to znaczy niepełnosprawny???
      A czy my jesteśmy pełnosprawni?? Wątpię!!!!

      Usuń